Jakos trudno mnie sie pogodzic z faktem ze w srodku europy stowarzyszenie jest jedyna instytucja ktora probuje bronic akcjonariuszy mniejszosciowych przed oszustami. Spolka w ostatnich latach wydrukowala akcje ktore daja srednia 4,5 miliona Pln rocznie ,wiec jakie potrzeby ma ten zarzad ? ktory jest tak chetny do drukowania kolejnych akcji? Gdzie sie podzialy te pieniadze? Gdzie jakikolwiek nadzor nad tym wszystkim?