Tylko zapomniał Pan dodać, że po niespecjalnie mających czym się podeprzeć (może poza rzeczonymi odpisami) spadkach o 35%.
Samo wyrównanie (nominalnie, bez inflacji) takiego spadku to 50%.
Więc Orlen sobie powoli rośnie. I dojedzie do 100. Może szybciej, może później. Może po drodze spadnie te 3-4 złote.
Nie ma to znaczenia.
A przy spadających stopach dywidenda na poziomie ~7,5% do 2030 to wciąż sztos.
Temat zamykam.