A powiedz mi proszę co niby miałoby mnie frustrować?
A drugie pytanie jakich cierpliwych. W pierwszym wyprysku swojej mądrości chwaliłeś mi się swoimi zdolnościami inwestowania krótkoterminowego. Coś jakby strategia ci się zmieniła. Skąd ta zmiana.? Przecież firma gotowa do wzrostów i 10gr gwarantowane apotem... itd. Gdzie tu miejsce na cierpliwość? Jak ma być zaraz 50% do góry to biorę.
Trzecie pytanie serio wierzysz, że 4 bańki strat to przez nowe pudełka?
Czwarte pytanie skoro ani przeszłość firmy ani przewidywania przyszłości cię nie interesują tyko dzień dzisiejszy (może nie cytuję dosłownie) to czemu się ciągle każesz cierpliwie czekać? Na co jak to się ma dych dyrdymałów, które pisałeś kiedy pytałem o spodziewane wyniki finansowe?