Taki model biznesowy. Nie ma kontraktów to muszą być emisje. W ten sposób rośnie kapitał, zwiększa się gotówka w kasie a kontrakty może z czasem jakieś wpadną. To trudny rynek i wymagający z dużą barierą wejścia dla kopciuszka z Polski. Na kontrakty trzeba trochę poczekać a tymczasem trzeba jakoś żyć. Zastanawia mnie tylko dlaczego nie mają za dużo klientów w Polsce, choćby jakieś instytucje państwowe jak służby czy wojsko. Banki i firmy ubezpieczeniowe też powinny być zainteresowane.