Gdzie indziej to znaczy cały proces od początku: znalezienie, wydzierżawienie lub zakup nowego gruntu, złożenie nowego wniosku o decyzję środowiskową, przygotowanie nowego raportu o oddziaływaniu na środowisko, uzyskanie nieprawomocnej decyzji po 3 latach postępowania, wysokie ryzyko zaskarżenia decyzji do SKO (inni pseudoekolodzy, miejscowi mieszkańcy itd). W rezultacie po kolejnych 4 latach będziemy w tym samym miejscu co teraz tylko kosztów więcej. Warto wpisać sobie w google hasło "Protest przeciwko farmie fotowoltaicznej" i zobaczyć jak dużo jest takich sytuacji.