Jak ost do niego dzwoniłem, to było to wtedy gdy kurs poszedł na 540 i zwalił się na 4,8. Pytałem co się dzieje, czemu popyt został tak zasypany. On mówi, że nie wie czemu tak się stało. W spółce też się nic takiego nie wydarzyło, co by sugerowało taką zmienność ceny.
Ja mam śr 5,11 i na razie siedzę na d... i czekam. I śmiać mi się chce z niektórych tutaj wycen.
Jak pisałem wcześniej sprzedaż samego BDG w styczniu i lutym była taka sobie (może to wynikało ze zmiany Vat-u), ale w marcu mówił dopiero się ruszyło. Ale za to konkretnie. Mówił, że zamówienia go cieszą. W całym I qwr mają mieć zysk chyba, że zrobią duże zapasy na rozpoczynający się sezon - co umniejszy zysk.
Ja podszedłem do tego tak - zakup po 5zł. Nawet jak spadnie do 3zł to stracę 2zł (pod warunkiem, że sprzedam), ale szansa na wzrost powyżej 10zł jest duża - a co za tym idzie do wyrwania jest znacznie więcej. Czyli wniosek, że jesteśmy bliżej dna - nawet jak będzie na poziomie 3zł, niż gdy ktoś będzie kupował BDG po wszystkich przejęciach i po pokazaniu wyników za 2011 - czyli po 15-20zł. Tak jak ma to miejsce teraz na 11BIt.
Oczywiście można zaryzykować i sprzedać akcje po 4 i odkupić po 3 lub jak niektórzy piszą po 2. Ja nie zaryzykuję. Firma rozwija się dynamicznie i mam nadzieję, że niedługo cena sama to zdyskontuje.
Dzwonić do niego nie będę, bo w tym tyg miał lecieć do Hiszpanii. Czy wrócił nie wiem.
A zauważcie, że jakie to jest sypanie? po ost wyskoku większość z 36tys akcji była powyżej 5zł. A spadek spowodowała ilość ok27tys akcji. Czyli część tych co liczyli na szybki 100% w dwa dni. Do tego DT, którym coś nie wyszło i się nadziali. A i tak mam wrażenie, że sypanie to jedna dwie osoby, które po prostu uwalają kurs i czekają aż im coś wpadnie.
A do tego na wykresie wyrysował się ładny młot. Czyżby odwrócenie trendu? Zobaczymy w kolejnych dniach.