Tak naprawdę nic tam o etyce nie ma poza bajdurzeniem.
A tym bardziej nic o złocie.
Cały wykład jest sprytną manipulacją słuchaczami.
Najpierw przedstawiane są "nieetyczne" strony gry na kontraktach, by potem walnąć "etycznymi" stronami gry.
W sumie chodzi o namawianie do gry.