A czy jest jeszcze opcja, że spółka dała ciała, Tauron zapłacił tylko za to, co zostało przez nich zrobione i o umowie nie ma mowy, ponieważ przypadła komuś lepszemu? Milczenie zarządu nie sprzyja optymistycznym przemyśleniom. Przypomina ciszę, gdy prezes z komunikatem o klapie emisji serii D zwlekał bardzo długo.