Ktoś tu gra swoje i można się tylko przyglądać jak miesza w umysłach albo odciąć się od mediów na np 0,5 roku ;). Trzeba przyznać, że te wieczne ukrywanie zleceń może irytować. Pytanie tylko czy ktoś zabawia się sam ze sobą czy mamy tu jakiś "front" walki. Piszę w cudzysłowie bo jeden do drugiego zabiera się jak pies do jeża.