gdyby było blisko,to raczej powinni się spieszyć,skoro się nie śpieszą to raczej blisko nie jest,albo co bardziej prawdopodobne,oprócz umówionej wymiany i odkupieniu akcji od zniecierpliwionej ulicy,już wiedzą,że bez znaczącego podbicia kursu więcej nie kupią,więc zostało tylko dalsze "czołganie",a noz ktoś się podda?