Może faktycznie ktoś przybliży temat, ale ja pamiętam jak w Polnordzie też grali tymi roszczeniami już "prawie" zasądzonymi i "prawie" pewnymi ... kwestia czasu tylko. Opiewały na połowę wartości spółki.
Z perspektywy czasu widać jak Roman robił w konia wszystkich.
Oczywiście tutaj może być zupełnie inaczej ale aż się "wzdrygłem" na samą informacje o wygranych roszczeniach