W tym roku sytuacja jest dość szczególna - na giełdzie amerykańskiej bardzo dobry był październik, listopad nadal jest. Historycznie rzeczywiście okres przedświąteczny był dobry dla rynków akcji. W tej chwili wydaje się jednak, że jest ryzyko kroekty - przynajmniej w USA, co odzwierciedlałoby się negatywnie też na innych rynkach.
Efekt grudnia to zwykle wyprzedzenie bardziej znanego tzw. efektu stycznia. Może tym razem po słabym (ewentualnie w miejscu) grudniu mocny będzie dopiero styczeń?