Podsumowując: Liczba chorych rośnie nie tylko w oficjalnych tabelach, ale przede wszystkim w terenie. Główną barierą w dokładnym policzeniu skali wzrostów pozostaje czas oczekiwania na specjalistyczne testy PCR ukierunkowane na ten konkretny szczep oraz trudna sytuacja bezpieczeństwa we wschodnim Kongu.