No to teraz wszystko się "trzyma kupy".
Widać nie ma woli w narodzie do picia bimbru na umór i trzeba będzie go spalać w samochodach. Dla nas to byłaby dobra informacja, jakkolwiek by na to nie spojrzeć, spalać się będzie zawsze więcej niż wypijać. A i jest szansa, aby jakoś na tym zarobić.
PS. E10 oznacza, że 90% to smaczna, zdrowa i pyszna benzynka, a 10% to niedobry, kwaśny i gorzki bimber.
Ponoć ostatnio mamy troszkę za dużo zbyt taniego zboża (i to jakiegoś "technicznego"), więc jest z czego produkować ów bimber.
Trzymamy kciuki za Bolka, Lolka i Exolka, aby ich trunki miały powodzenie.