"No na tym to polega. Musisz dostosować się do ruchu nie go zaklinać. "
Chodzi o to, że jak kurs rośnie, to mówisz, że teraz będzie rosnąć, a jak spada, to że będzie spadać. I to nawet intraday i wahaniach +/- 2%. To jest i śmieszne, i męczace jednocześnie, w szczególności biorąc pod uwagę, że zawsze ogłaszasz sukces swoich "analiz".