I co się podniecasz - wczoraj miałeś na to swój dzień.
Qubuś robi sobie jaja, a ty w nie idziesz... Pamiętaj: im spokojniej, tym lepiej.
A przy okazji Qubuś kogoś mi przypomina. Pamiętacie może AkcjoMaryjolkę (AkcjoMariusz - czy jakoś tak). Podobne zachowanie (rozchwianie emocji i poglądów - coś jak Cyjuś, tylko, że jeszcze gorzej) i podobne wieszcze teksty. Tylko jakby telefon zmienił, bo podobno wcześniejszy mu polskie znaki przestawiał, czy usuwał - jakoś tak się tłumaczył. ;)