Ty, kolego, dobrze liczysz...mi też tak wychodzi. A jakiś młodzian kupował coś w granicach siedemdziesiątki i martwił się czy coś zarobi, a ja mu mówię, że jest szansa na stówkę do końca czerwca . No i ja się teraz martwię, że tak go okłamałem no cholera tak go okłamałem, przecież ta setka może być do końca kwietnia...eh