Piękna końcówka miesiąca, kwartału i roku. Patrząc wstecz, to taka cena była ostatnio jakieś 17 (!) lat temu. Wtedy jednak GKI to było Makrum - czyli jeden zakład produkujący maszyny, bez szczególnych perspektyw, bez Projprzemu, bez Atremu, bez Focusa, bez CDI. Aktualne GKI to zupełnie inna spółka. Zdaje się, że mamy tu kandydata na gwiazdę roku 2026 i kto wie, może lat kolejnych. Trajektoria wzrostu zbliżona do Atremu jest bardzo prawdopodobna.