Widzisz Łosiu ja w przeciwieństwie do ciebie napisałem kilkadziesiąt pozwów przeciwko wielu różnym bankom. Cytujesz coś bez zrozumienia. 84 i 86 kc to błąd i podstęp, na tej podstawie żaden sąd nie orzeknie nieważności umowy. Tak jak nie orzeknie na podstawie nieważności bezwzględnej z 58 kc. Pomimo tego, że chwytają tylko klauzule abuzywne, ewentualnie przekroczenie swobody granicy umów 353 z 1 k.c., to pełnomocnicy nadal piszą wszystkie podstawy prawne. Wygrali w 27 % matołku, bo mieli źle napisany pozew, gdyby mieli w żądaniu ustalenie nieważności i zapłatę a nie zapłatę przesłankową, wygraliby w 80% i chodzi tu o koszty procesu Łosiu, a nie o nieważność (WPS - wartość przedmiotu sporu). Umowa z tego wyroku jest nieważna, więc pozbyli się kredytu, którego saldo wynosiłoby ok. 400 tys. (kapitału do spłaty), czyli bank pożyczył im za darmo 330 tys. Tyle w temacie. Podstawy prawa cywilnego, które w przeciwieństwie do ciebie pisze z głowy. Jeszcze sobie źle przedawnienie policzyli, bo początek biegu przedawnienia jest w momencie, kiedy konsument stwierdził, że w jego umowie są klauzule abuzywne. Jeśli uważasz, że twój super bank zarabia dając komuś 330 tys na 12 lat za darmo, to gratulacje. Wiadomo, że bankowi należy się zwrot wypłaconej kwoty, co nie zmienia faktu, że jest na każdej umowie w plecy (dlatego potrącił) i stąd "wygrana" z kosztów w 27 %. Teraz już całe koszty postępowania płacą. Nie rozumiesz podstaw prawa a przeklejasz głupoty z wyroku.