Kto broni kursu i dlaczego?:
Ja oczywiście tego nie wiem, ale podejrzewam, że kurs jest broniony przez tych, którzy maja w tym interes (finansowy na przykład). Do tego grona zaliczyłbym prezesa oraz kumpli, którzy, jak wiadomo, oddali w zastaw 2 mln akcji. oddali w zastaw, czyli pożyczyli pieniądze od na przykład banku lub innej instytucji/osoby. Jeśli tak jest, wówczas każdy spadek kursu powoduje pogorszenie zabezpieczenia jakim są zastawione akcji. Zwykle w takiej sytuacji pożyczkodawca żąda dopłaty do wysokości zabezpieczenia (zastawu). Zatem lepie jest bronić kursu używając niewielkich kwot pieniędzy niż dopłacać.
Taka jest moja spekulacja.