Nie no umoczyłem umoczyłem, nie pierwszy nie ostatni raz ;)
Kupowałem jeszcze przed wojną, przed i po ogłoszeniu chryji z US.
Mimo, że już dawno te 20k spisałem na straty i w sumie miałem je gdzieś (ostatnio jakoś na jesieni o tym pisałem) i miałem ich nie ruszać nigdy, to po prostu zwyczajnie mi się znudziło śledzenie tej spółki widmo. Spokojnie wyniki na bardziej chodliwych towarach i rynkach wynagradzają te grosze tu umoczone.
Powodzenia dla wszystkich, drodzy współakcjonariusze ;)