Troszeczkę wyjaśnień.Zysk czy strata.
Kupujesz dzisiaj 1000 szt. po 6,16. Twój zaangażowany kapitał to 6160 zł (prowizję maklerską dla czystości wywodu pomijam).
Wartość Twojej inwestycji to POTENCJALNIE 6160 zł. I będzie ona zawsze potencjalnie równa cenie giełdowej akcji na giełdzie. Tę cenę kształtuje równowaga podaży i popytu i tak długo jak akcji nie sprzedasz, to zyski i straty są tylko POTENCJALNE, a nie rzeczywiste. Jeżeli cena spadnie do 5 zł i następnie wzrośnie do 7 zł, to ani nie masz straty na początku ani też nie masz zysku na końcu. Wypłata dywidendy oznacza rzeczywisty zysk z inwestycji w wysokości 200 zł minus 19% podatku Belki czyli 162 zł do kieszeni. Giełda z definicji obniży cenę REFERENCYJNĄ o wartość wypłaconej dywidendy w stosunku do ostatniej ceny giełdowej sprzed dnia dywidendy czyli z dnia 25 czerwca. Jaka będzie giełdowa cena po 25 czerwca to Bóg raczy wiedzieć. Jak będą przeprowadzali skup akcji w celu umorzenia to pewnie , chociaż wcale nie na pewno, będzie wyższa niż 7 zł ( wtedy ta inwestycja będzie potencjalnie warta więcej niż 7000 zł), ale jak giełda zacznie się walić to może być i tak, że ta inwestycja będzie warta mniej niż 6000 zł. Zyski i straty wirtualne są tak na prawdę bez znaczenia dla kogoś , kto zakłada stały, coroczny dopływ gotówki z dywidendy w wysokości znacznie wyższej niż oferuje bank. To są zyski rzeczywiste.