Już dzwoniłam, guzik to dało. Gościu, z którym rozmawiam trochę jest zdezorientowany - powiedział że się dowie w księgowości (!) w czym rzecz. I nic, czekam na odpowiedź. Nie rozumiem: przecież to są nasze pieniądze, którymi od wczoraj powinniśmy swobodnie dysponować. Santander pogrywa sobie najwyraźniej z nami.