Chyba nie rozumiecie o co mi chodzi. Mając akcje XTB poniekąd jestem w jakimś ułamku właścicielem tej spółki. Zatem zyski są moje proporcjonalnie do posiadanych akcji. Moje akcje zarabiają na siebie, niech będzie 10 zł każda. Państwo opodatkowuje ten zysk, które wypracowały moje akcje, a później jeszcze raz mi go opodatkowuje tak jakby Zarząd Mojej Spółki robił mi darowiznę wypłacając zysk, który zrobiły Moje akcje. Rozumiecie? I nie piszczcie, ze potem w sklepie płace VAT czy inne bzdury. Fakt jest taki, ze dwa razy płace podatek od zysku jaki wypracowuje firma, której współwłaścicielem jestem