... i dlatego ja zaryzykowałem.
Mając na sporym minusie, Ganta ost opchnałem ze stratą.
Włożyłem w inne spółki , zeby "tam" odrobić te procenty co straciłem na Gancie .
Jak odrobie strate to moge tu wrócić, odkupić po 20-22 groszze i będę na zero. A jak spadnie to jeszcze lepiej.
Oczywiscie Gant moze wzrosnac a ja "tam" nie zarobię.
Wczoraj kupiłem KSG (po 0,88groszy) , bo kurs spadł na 33g z 4-5 (nie moge odczytac wykresu).
No i dzis chodzi po 90 groszy.
Jak sie Ukraina uspokoi to to wszyscy krzycza up, up,
Jak sadzicie?
Jezeli spółka spadła w dzień czy dwa o prawie 100 % wartości to zakładajac , że to nie bankrut ... musi odbić choc o 50% czy wcale to nie takie pewne?
Aha obroty w ostatnich dniach to 9 milionów akcji .Prawde mówiac tu sprzedałem ze strata, wiec zalezy mi by na KSG nie bylo dzisiaj czy jutro zwały bo jak straciłem na Gancie i teraz z 50 $ strace na KSG to moge sobie palnac w łeb :(
Co robić ?