Tez o tym myślałem, z pół roku temu, ale to chyba nie o to chodzi. To byłoby zbyt rproste, bo widoczne dla każdego, Myślę, że jednak chodzi o jakiś układ okołopolityczny na Ukrainie. Byłem tam 3 razy i klimaty się wyczuwa, że hej ! Miałem spotkanie w kancelarii Premiera, czuć tam pieniądz na każdym kroku. Sądziłem, że te limuzyny pod kancelaria to służbowe wozy wyższych urzedników... Szybko mnie otrzeźwili, że to prywatne gabloty urzedników średniego i niższego szczebla !!! Chciałby tak jako urzednik niższego szczebla pojeździć sobie Leksusem :) Ja Wam mówię, tam jest coś pod podszewką...