Slyszalem, ze na Ukrainie ludzie na froncie sami robia zrzutki, zeby oplacic prywatnych szkoleniowcow operatorow dronow. Jesli to prawda, to najwyrazniej jeszcze zaden rzad nie wdrozyl systemowo takich szkolen. Byleby tylko Farmiacy nie powiedzieli maniana jak zwykle, bo przeciez jak co roku wyciagna do kogos lape po wiecej.