Poza wszystkim. Jak to może być, że "zielona rewolucja" u bram. Wszyscy w taki czy inny sposób odmieniają ideę produkcji energii z nieemisyjnych źródeł na wszystkie możliwe sposoby, a firmy, które mają elementy tej rewolucji wprowadzać szorują w okolicach swoich "minimów historycznych? Jakieś to kuriozalne..