Dług to jedyne co posiada DSS.
Ile tego nikt nie wie.
Syndyk nie miał dostępu do systemu finansowo-księgowego.
Zarząd i biegły rewident nie mogą od 5 m-cy ustalić wyników za rok 2011. Obawiam się, że biegły odstąpił od badania ze względu na brak dokumentacji i pewnie płatności za swoje usługi.
To co podaje zarząd to wartości uznaniowe. Może to być 700-800 mln PLN ale również 900-1 mld PLN.
Ogólnie jest wesoło. Nikt nic nie wie. Zarząd spotyka się gdzieś w wynajętej sali na NWZA bo biura już nie ma. Jeszcze trochę to będą spotykać się w McDonald's albo gdzieś w parku pod chmurką bo coraz cieplej. Oczywiście cały czas widnieją na liście płac zajmując swoje stanowiska co powoduje że jeżeli w spółce pojawią się jakiekolwiek pieniądze to w pierwszej kolejności pójdą na rozliczenia zaległości z pracownikami a jedynymi pracownikami jacy pozostali w DSS S.A. jest zarząd ze swoimi pensjami po 50-100 tys. m-cznie.
Tak się to robi. Jeżeli znajdą się chętni aby zainwestować własne pieniądze po to aby kilku super specjalistów odebrało swoje zaległe wynagrodzenia w wysokości kilkuset tys. PLN to proszę bardzo. Każdy ma prawo robić ze swoja kasa co sobie uważa.