> Ja naprawdę się tym nie przejmuję, mam robotę i póki nie będzie totalnej rozpierduchy, będę ją mieć dalej. A jak będzie anarchia, grabieże, przestępstwa, poszprycowe zombiaki itp, to na to też jestem w jakiś tam sposób gotowy. A niedługo będę pewnie też energetycznie niezależny, kiedy zapadnie ciemność. Sprzedawcy energii mnie znienawidzą :-D.
no jesli odpowiada ci rola mecenasa I sponsora, ktory pracuje po to aby utrzymywac Buchajskiego to spoko… twoja sprawa, ja do tego nic nie mam… tylko nie rob wody z mózgu innym tak jak to ma miejsce od poltora roku obicując zlote gory i cuda na kiju I wypisujac oderwane od rzeczywistosci i mijajace sie z prawda farmazony