A "dobre wyniki" to jakie byłyby?
Jeżeli ktoś zapakował w akcje Pylona więcej niż 5% swoich aktywów na giełdzie, to jest po prostu idiotą.
Pylon to mała spółeczka, która ma bardzo fajny produkt, ale działa na niezwykle konkurencyjnym i niezbyt głębokim rynku. W efekcie ma problem z optymalnym wykorzystaniem posiadanych już aktywów. Skutkiem tego jest niski poziom sprzedaży do aktywów, które w zbyt dużym stopniu finansowane są kapitałami obcymi. W efekcie uzyskiwany poziom EBITDA prezentuje się mizernie w stosunku do wysokości zadłużenia, a stopa zwrotu z kapitału własnego jest bardzo niska. To implikuje niską wycenę akcji na giełdzie.