Kiedyś najmowałem takim dzieciakom hale produkcyjną , mieli wizje wielkiego dochodowego biznesu , ogłosili to spotkali się zkilkoma inwestorami i jednego kupili , facet włożył ponad bańkę z nadzieją na szybkie zyski tak jak to miało być w pylonie . Po półtora roku produkcji i paru podknięciach i nie trafionych kosztownych decyzjach (wystawianie się na targach) młodzieży opadł zapał i wymyślili sobie że wydymają wszystkich razem ze mną . Kilka msc nie płacenia obiecanki itd i pewnego dnia w nocy wielka wyprowadzka , tyle ja i inwestor ich widzielismy , sprawy dalej w prokuraturze , ospała policja i jej działania oraz żadnego wsparcia prawnego dla poszkodowanych . Tak się dyma ludzi , a tutaj podobnie , czekać tylko kiedy młodzieży dorosnie powchodzą w zwiąski , rozbije się paczka i zaczną się scięcia . To będzie koniec , a my sprzedamy pylona po 1 gr . Jadę na walne napluc im w mordkę do puki mogę , bo potem okaże się że ciężko ich będzie znaleźć . Jedzie ktoś kto uwierzył im w obiecanki kilka lat temu ??? Piszcie może się zgadamy i spotkamy przed walnym ?