To nie dramat tylko rzeczywistość O samego początku chcieli wyciągnąć pieniądze od ludzi (cała kancelaria bawiła sie cross, joga, dni owoców ,narty ,drogie auta itd ) Teraz podobnież nawet ludzie nie zlecają im pisania wezwań do zapłaty . Wprowadził kpi i pisali godziny na maxa wysyłali faktury za nie wykonaną pracę -patrz opinie google. Dużo osób zgłasza to do OIRP . Pytanie kiedy wjadą tam a może już są poważne instytucie. Rada też będzie odpowiadała. Teraz trzeba czekać na upadłość.