Dramat to mało powiedziane. Ale jeszcze gorzej nazwałbym UOKiK, który sprawę koncentracji (w swojej najdłuższej formie nie przekraczącej pół roku) ciągnie już 10 miesięcy. Do tego ani z urzędu, ani z zarządów nie dostajemy żadnej informacji dlaczego tak długo to trwa. To jest absolutna żenada. Ostatnio pisałem tu o komentarzu zarządu Vistuli, wg którego spodziewali się decyzji do końca czerwca. I co? Czyżby nawet oni nic nie wiedzieli?