No właśnie - Maskopatol, cieszę się, że nie tylko ja wolę inwestować niż grać. By zarabiać pieniądze na giełdzie wcale nie trzeba "ogrywać" innych i próbować wciskać innym "gorących kartofli" na sztucznych podbitkach (co ma miejsce na bardzo wielu, pozbawionych fundamentów, spółkach). Co do wyceny Asbisu - c/z w okolicach 4,5 oznacza, że nawet gdyby zyski Asbisu spadły o połowę, to i tak akcje byłyby wskaźnikowo tańsze niż większość rynku, a dywidenda byłaby w granicach 5-6%. Można jednak próbować co chwila wywoływać sztuczną panikę i próbować dokupywać na dołkach, a każdy wzrost wykorzystywać do realizacji choćby minimalnych zysków - każdy ma swoją taktykę.