A może Bokuny po to wyszli z RN, żeby dyskretnie wywalić swoje akcje w obliczu jakiejś ''awarii''? To przypuszczenie jest dość prawdopodobne, chociażby dlatego, że dozowali te infa o kontraktach, co pozwalało na wolniejsze osuwanie się kursu.
Ktokolwiek by to nie był, to ja ośmielę się nazwać to po prostu szulernią. Bo doprowadzenie do ok.18% spadków w trakcie jednej sesji bez jakichkolwiek negatywnych wieści, nie da się inaczej określić.