Dnia 2026-02-22 o godz. 14:08 ~Toż_to_szok napisał(a):
> Smerfie ludzie się męczą jak widzisz, jako jeden z niewielu wiesz co będzie i kiedy. Zupełnie "niechcący" mógłbyś coś wysypać.
> Wyciągną chociaż ten nominał dla nas, czy kilkanaście lat łomotu pójdzie na marne?
>
-------------------
Eeehh :-):
KRS (post otwierający) - niesłychanie dużo ISTOTNYCH szczegółow, w tym raczej niedostępnych nawet przy pom. AI, wszystko spójne. Wg mnie to nie może być tzw. przeciętny akcjonariusz, nawet najbardziej "kumaty".
Dalej, Sąd nie odrzuci wniosku o upadłość (nawet, gdy inwestor się wycofa) i ogłosi czystą upadłość, bo sąd ma pieniądze na przeprowadzenie tej procedury (wadium od inwestora na konto sądu zwyczajowo 10%). Wniosek oczywisty jednak - nikt nie lubi tracić 10% wadium od wartości transakcji. Na tym polega uwiarygodnienie umowy przed sądem.
To, że Pam nie istnieje to oczywiste, reszta to pozostałości mrzonek w szczególności, że Pam i tak powstał z innych powodów a nie w celu "zjednoczenia" wobec "wroga". W obecnej sytuacji Pam to niknąca poranna mgła - ludzie tu jakby żyli w innej, już nie istniejącej rzeczywistości :-)
Plecenie o arbitrażu biorąc pod uwagę, że Petrol i tak, i tak zniknie, rozwesela mnie do łez :-) .
No i na koniec Twoje ostatnie wątpliwości : a skąd mam wiedzieć, za ile chcą sprzedać Petrola, czyli na jaką wartość jest projekt umowy zdeponowanej w sądzie? Dla mnie najważniejsze, że na straży tej umowy stoi Sąd. Wyznaczony tymczasowy nadzorca sądowy ma za zadanie sprawdzanie, czy cena jest rynkowa, oferent faktycznie posiada środki oraz czy procedura nie służy "ucieczce" z majątkiem do powiązanej spółki za bezcen.
Ale czy cena rynkowa to 2 zł/akcję, czy przyrzeczone przez Małeckiego 260 zł/akcję, zobaczymy.