Głowa do góry! Rozumiem, że przy takich emocjach i dynamice kursu u niektórych pojawia się lekki stres, ale spójrzcie na fakty, o których piszę od tygodni. Wszystko idzie zgodnie z planem, a fundamenty są twardsze niż kiedykolwiek.
Moja analiza i nos podpowiadają mi jedno: dzisiejsza świeca o której was informowałem kilka godzin wcześniej, to tylko przystanek w drodze po znacznie wyższe cele. Jeśli pytacie mnie o najbliższy konkretny przystanek, to widzę go w przedziale 77–80 zł.