Odpowiem Wam Panowie bardzo chętnie na ten post.
Podzielę sobie to na dwie części.
Po pierwsze jeśli zastosujecie do tej korekty współczynnik Fibonacciego 0,236. to okaże się że korekta ta z dokładnością zegarka szwajcarskiego zeszła dokładnie do tego poziomu. Napisałem (gdybyście uważnie czytali wszystkie moje posty), że korekta może zabrać 0,382 lub 0,236 poprzednich wzrostów, więc gdzie te Wasze rewelacje.
Napisałem ,że motyl utworzy się po dojściu kursu na 4,72 - w dalszym ciągu w to wierzę.
Cały czas obserwuję Netię uważnie i nic się nie zmieniło, jest to dobra spółka i będzie rosła dalej. Mało tego podałem dokładnie moment w czasie kiedy można się spodziewać odbicia w górę i napisałem że stawiam na 9 czerwca a cała korekta potrwa ponad miesiąc. Trwała ponad miesiąc a dziś mamy 5 i dwa dni bez giełdy. Więc może widać już chęć wyjścia z trendu bocznego ?
Niestety Wam potrzeba wyłożyć wszystko jak kawę na ławę. Sami nie chcecie nawet uruchomić szarych komurek. A jak coż ma odstępstwa niewielkie zresztą od tego co napisałem no to najlepiej co zrobić - skrytykować. Analiza techniczna to badziewie, nic się nie sprawdza itp. Może w Waszym wykonaniu się nie sprawdza a w moim się sprawdza. Jak wszystkim na tym forum wiadomo całe pieniadze przeznaczyłem na Bogdankę, skrytykujecie mnie i owszem jak spółka koło 25 czerwca wejdzie na giełdę. W dniu dzisiejszym natomiast (wracajac do Netii) ponieważ korekta była a raczej powinienem napisać jest płytka i skoro zadziałał opór na 0,236 i skoro zbliża się luka czasowa więc zainicjowałem kupno ale jestem bez kasy więc kupiłem
2000 akcji Netii. to dla mnie wielkość tak nieznacząca że nawet bym o tym na forum nie wspominał gdyby nie Wy.
Co do trójkąta - to na ten temat rozmawialiśmy z Cercio ale dotyczyło to wyłącznie aspektu całej giełdy, całego rynku i zachowania jego w najbliższych miesiacach. Jeśli tego nie rozumiecie lub nie obejmujecie tej teorii to po co zabieracie w niej głos krytykujacy nas. Jak się na tym tle zachowa Netia to już zupełnie inna bajka. Nie jestem tu jak piszecie żadnym guru i nigdy do tego nie pretendowałem, ale myślę że TY ZAROBIONY masz ku temu wszelkie predyspozycje.
Odpowiem Ci słowami mojego mentora ( tak mam takiego i to czego mnie nauczył i uczy przez całe życie - a trudno mu bardzo ,bo resztki tego paskudnego charakteru jaki posiadam jeszcze we mnnie tkwią ) odpowiem Ci więc słowami mojego mentora
,,Czy jest ktoś, kogo chciałbyś zmienić, poinstruować, ulepszyć ? Bardzo dobrze!
Świetnie! Jestem za!
Ale dlaczego na Boga nie zaczniesz od siebie ?
Te słowa powtarzaj sobie codziennie przy goleniu patrząc w lustro tak jak to robił niegdyś
Dale Carnegie i jak to robi często
Chodzik Księżycowy