Dnia 2016-10-07 o godz. 23:08 ~edek napisał(a):
> Ciekawi mnie jaki masz interes w tym naganianiu na spadki
> myślę że jesteś umoczony, albo bardzo mocno umoczony może np.3,60
> a jest jak , jest.
> Myślisz że działasz inteligętnie, a jednak nie, bardziej to wygląda na maniaka ,
> Oceniam to tak ,tyle godzin przed kompem, to prawie jak fanatyzm
> Odpowiedz na moje tezy,ale konkretnie
edek,
giełdy dziś nie ma, pogoda marna, więc przy porannej kawie trochę ci napiszę, choć początkowo chciałem cię zignorować jak innych
ale gdy zobaczyłem twą ortograficzną kompromitację - roześmiałem się i w dobrym nastroju zdecydowałem się odpowiedzieć tobie...
otóż...
mnie nie ciekawi twoja ciekawość, bo jest taka typowa na forum, że aż nudna, ale niczego ci nie bronię - fantazjuj dalej...
co do twego myślenia - myśl dalej, że myślisz...
ponoć nawet takie myślenie ma przyszłość...
twoje śmieszne przypuszczenia są twoje i takimi pozostaną...
bo gdybyś faktycznie myślał i chciał uzyskać odpowiedź na swe pytanie, napisałbyś zdecydowanie inteligentniej...
niestety, nie potrafisz inteligentniej, więc napisałeś najinteligentniej, jak potrafisz...
i zapewne nie zrozumiesz tego, że ty właściwie napisałeś post do siebie, bo przyjąłeś, iż skoro w taki sposób (niby inteligentnie) można ciebie sprowokować, więc uznałeś, że mnie tym bardziej...
no i marnie ci wyszło - usiłowałeś mnie nieudolnie sprowadzić do swego poziomu, ale nic nie poradzę, że jestem mądrzejszy od ciebie
ciesz się jednak swoją inteligencją, że niby ją masz ponadprzeciętną (no i, rzecz jasna, większą od mojej), ale przynajmniej pamiętaj, iż nawet półinteligent umie poprawnie napisać to słowo, a nie kompromituje się gimbazowym pisaniem "inteligętnie"
tym jednym błędem dajesz z siebie polew i bekę niesamowitą...
zaś twoją ocenę mnie mam w... - i chyba domyślasz się gdzie i jak głęboko?...
dla ciebie mogę być fanatykiem czy jak tam mnie nazwiesz...
tyle twojego
różnie mnie tu nazywano i prowokowano - i zawsze z tym samym skutkiem
wszelkie takie ocenianie mnie, prowokowanie, usiłowanie obrażania itp. - od zawsze mnie rozbawiają i ukazują sfrustrowanie oraz zakompleksienie ich autorów
bo naprawdę inteligentni czytelnicy moich postów albo nie zwracają uwagi na przyjętą przeze mnie konwencję pisania (tylko trzymają się spraw merytorycznych), albo nią bawią się jak ja, albo zwyczajnie mnie ignorują...
ty zaś pokazałeś, iż - niestety - do żadnej z tych grup nie należysz...
o spółce nie umiesz napisać, a o sobie nie mam potrzeby tobie pisać
bo niby dlaczego?
bo ty tak chcesz?
bo boisz się moich postów?
bo jesteś sfrustrowany zdołowanym kursem?
bo chcesz, bym zamilkł i nie zniechęcał tych, którzy mogą stać twoimi kapitałodawcami?
bo chcesz mieć poczucie, że jesteś inteligentniejszy?... (tu znów się roześmiałem)
chcesz bawić się w psychologa, to może poszukaj innego forum, tam zapewne cię docenią za wnikliwość oraz inteligencję...
mnie nie ciekawi, czy ty (lub ktokolwiek) masz lub chcesz mieć datę - to twoja sprawa
i nigdy nie ujawniam, co mam lub zamierzam mieć, ani nie chwalę (żalę) się, ile zarobiłem (straciłem),
bo to forumowa wiocha oraz leszczowa infantylność ...
nie zazdroszczę więc tobie ani zysków, ani strat - bo jesteś dla mnie, jednym z wielu, anonimowym nikim...
dokładnie - nikim
i nic na to nie poradzisz
to ja decyduję, co i jak komu odpowiadam lub nie odpowiadam
ty ( i inni też) wiesz o mnie dokładnie tyle, ile chcę, by wiedziano
chyba więc rozumiesz, dlaczego nie mam zamiaru polemizować z tobą na temat twoich wydumanych tez...
nie mam ani potrzeby, ani ochoty, ani nie widzę w tym jakiegokolwiek celu...
nie zabraniam ci, oczywiście, snuć twych "inteligętnych" (cudzysłów jest ironią z twej znajomości ortografii, ale zapewne tego inteligentnie się domyśliłeś) wniosków z mego pisania...
w końcu musisz jakoś poprawiać sobie samoocenę w porównaniu z kimś tak mizernym jak ja...
nie jesteś nawet oryginalny w swym poście - napisałeś jak wielu przed tobą i zapewne wielu jeszcze tak napisze po tobie...
i co z tego? - ano nic...
spływa po mnie...
pozostań jednak radosny ze swoimi pseduodkrywczymi tezami giełdowego geniusza i ciesz się przekonaniem, żeś jest największym psychologiem świata...
a moja teza na twój temat mogłaby brzmieć:
nie masz nawet średniego wykształcenia, skoro nie umiesz napisać poprawnie słowa "inteligentnie" i tak infantylnie piszesz...
ale, oczywiście, nawet tego nie sugeruję, bo zapewne jesteś z wykształcenia magistrem polonistyki, masz doktorat z giełdowego biznesu oraz habilitację z psychologii wpisów na forach... ;)