Dnia 2026-05-13 o godz. 06:21 ~Zibi napisał(a):
>Tak, ja dałem pewien pomysł, jednak nie spotkał się on z entuzjazmem:
> Dnia 2026-04-22 o godz. 16:48 ~Zibi napisał(a):
> > Świetnie że na to wpadłeś i to dostrzegłeś!
> > Teraz trzeba się spieszyć i zorganizować jakąś zbiórkę pieniędzy wśród akcjonariuszy, aby spłacić syndyka, póki jeszcze wszystkiego nie sprzedał!
> > Te 1.5 czy 2 mld zadłużenia, co to dla 161 439 818 akcjonariuszy ?! przecież to jakieś 9,30 czy 12,40 zł tylko do każdej akcji każdy by musiał się zrzucić!
> > Tak jak mówiłem, trzeba się śpieszyć, bo sępy w postaci Jelcza czy jakiegoś RFK sp. z o.o. już krążą nad spółką gotowi rozdziobać nasze srebra rodowe! Trzeba się śpieszyć, zanim syndyk wystawi nasz majątek na sprzedaż, bo w tedy na czym będziemy te drony produkować?
> > Dawać akcjonariusze, robimy zrzutkę na fundusz dokapitalizowania Rafako! każdy będzie musiał dopłacić do każdej swojej akcji jakoś pomiędzy 9,30 - 12,40 zł, ale to szybko się nam zwróci, jak zaczną wpływać pierwsze zyski ze sprzedaży dronów!
Oczywiście że nie spotkał się z entuzjazmem, bo akcjonariusze, zwłaszcza ci mniejszościowi, to w zasadzie pasożyty.
Obsiadają jakąś spółkę niczym komary i liczą tylko na to żeby spółka się upasła, wtedy i oni staną się dostatecznie grubi, wtedy się oczepiają od spółki i szukają innego żywiciela. Lub przytwierdzają się do spółki niczym kleszcz i liczą że będą doić dywidendy.
A ty proponujesz jakąś aberracje, sytuacje, w której to pasożyt będzie karmił żywiciela. Akcjonariusz? zwłaszcza mniejszościowy, miałby dopłacać z własnej kieszeni coś między 9 - 12 zł do każdej akcji, aby uzdrowić własnego żywiciela? W przyrodzie takie przypadki nie zdarzają się. Zdarzają się za to nagminnie przypadki, kiedy to pasożyt, po przez swoje pasożytnictwo, doprowadza żywiciela do śmierci, co niestety kończy się dla obydwojga tym samym - i w przypadku Rafako i akcjonariuszy będzie dokładnie tak samo.