Axaa zanim wypowie się wódz pomyślmy jeszcze raz razem: w sytuacji Echa mamy dwa momenty: pierwszy- zysk niepodzielony 620000000 oraz fundusz rezerwowy 360 milionów razem ca 1 miliard. Dalej, w kwietniu miała miejsce zapadalność obligacji na 400 kilkadziesiąt milionów wraz z odsetkami ale to Echo spłaci w najbliższym czasie, po prostu skompensuje z następnej obligacji puszczonej i w ten sposób załata lukę budżetową. Uważam ten zarząd za jeden z światlejszych na giełdzie i każdą zapadalną serię obligacji spłacą następną puszczoną, tak że w końcu zostanie im ta pierwsza jako jedyna nie spłacona. Nie ma zatem po co liczyć puszczonych obligacji czego domaga się np kol.xxx.
Drugi moment to tych 650 000 akcji co kupili członkowie zarządu, czy uważasz że 40 groszy dywidendy netto ich urządza przy odcięciu o 50 gr i dalszym spadku jak to w Echu ma miejsce aż do finalnej ceny zakupu, którą wyłożyli chyba 4,60 a zatem liczą na taką dywidendę, która zrekompensuje im kisielnicę z całego roku, dając taki przyrost kursu który wraz z dużym popytem umożliwi im choć częściowe zbycie akcji i satysfakcjonujące pomnożenie kapitału:
wnioski spodziewam się dywidendy na poziomie powyżej złotówki argumenty jak wyżej ale zastrzegam się że to jest tylko moje zdanie.