Teraz, z perspektywy czasu, można poszukać sobie troche informacji w necie, i tak niezbyt użytecznych, ale lepsze to niż nic, konkludując: pan Dąbrowski jest prezesem DF Capital, która była oferującym w IPO wszystkich trzech (więcej?) pierwszych chińskich spółek na GPW. Nie znam się, myślałem dotąd, że to PKO BP było oferującym, ale nieważne, teraz rozumiem dlaczego to kosztowało 7,5 mln zł :) Gdzie są dziś Fenghua i JJ Auto, wszyscy wiemy. Krótko mówiąc, kto miał zarobić, ten zarobił :) Można by rzec: ten pan zarobił w dwójnasób. A że drobni stracili... no cóż, ktoś musi być dawcą kapitału, bo tak jak wszędzie w życiu, to gra o sumie zerowej.