Czemu nikt nie komentuje?
No więc do rzeczy, jeśli to nie jest żart tylko autentyczny wpis prezesa, to doceniamy dobre intencje i dziękujemy za zaproszenie.
Doceniamy także ostatnie pozytywne zmiany - uruchomienie sprzedaży online i publikowanie comiesięcznych raportów - to zmiany, na które czekaliśmy.
Jeśli chodzi o krytykowanie Pana i Pańskiego bloga - nie byłoby tej krytyki, gdyby ze spółki wypływało więcej informacji na temat sytuacji w spółce. Wtedy zajmowalibyśmy się sytuacją w spółce, a ponieważ informacji na ten temat jest mało, szukamy jej w internecie - i zamiast znaleźć to czego szukamy, trafiamy na bloga, w którym dowiadujemy się jakie są Pana poglądy na sprawy społeczno-polityczne. Cóż, to rodzi frustrację z naszej strony, tym bardziej, że gdy w komentarzach próbujemy zapytać o spółkę, komentarze są usuwane. Mówiąc wprost, odbijamy się od ściany.
Nie zgodzę się, że jesteśmy anonimową bandą hejterów - w rzeczywistości jesteśmy imiennymi posiadaczami akcji Próchnika - wyłożyliśmy na nie swoje pieniądze ze swojej kieszeni i w naszym interesie jest dobra sytuacja społki i bycie informowanym o tym co się dzieje. To nie to samo co forumowy hejt na panią Krysię z telewizji.
Jeśli więc chciałby Pan poprawić komunikację z akcjonariuszami, to jest wiele niskokosztowych i zgodnych z prawem metod, np.:
- dział FAQ na stronie - my wysyłamy mailowo pytania, Państwo odpowiadają, umieszczając pytania i odpowiedzi w relacjach inwestorskich,
- newsletter dla zapisanych akcjonariuszy - komentarz do sytuacji niekoniecznie co tydzień, ale zawsze gdy coś się dzieje, podsumowanie sprzedaży, informacja o tym jak realizowana jest strategia itp. Możemy zapisywać się na newsletter podając imię i nazwisko, jeśli to takie istotne.
- videokonferencje - wyższa szkoła jazdy, ale da się to zorganizować, w przyszłości, czemu nie,
- rzecznik, który autentycznie ma czas, możliwość, chęć odpowiadać na pytania.
- więcej wypowiedzi w mediach o sytuacji w spółce itp itd.
To tyle, na szybko. Trochę niepokoją nas akcjonariuszy takie stwierdzenia jak "Rok 2015 będzie dla Rage Age i Adama Feliksa Próchnika bardzo ważny. Dlatego przyda się każda pomoc, choćby nawet miała być tylko wiarą w to, że nam się uda." - nie wiem teraz czy to jest zapowiedź bardzo złego raportu, czy dobrego, czy o co chodzi? Właśnie takich niejasności powinno się w komunikacji z nami unikać :) Rozumiem, że więcej Pan powie podczas spotkania, mam nadzieję, że po spotkaniu pojawi się dostępne online podsumowanie tego spotkania, żeby ci którzy nie dotrą wiedzieli jakie są główne wnioski, plany i sytuacja.
Pozdrawiam