A to ciekawe. Bodajże już w raporcie za I kw. br wydatki na nową grę przekroczyły 2,5 mln zł. Do teraz koszt urósł prawdopodbnie do co najmniej 700 tys. euro. Żeby zwróciły się koszty produkcji przy sprzedaży 60 tys. sztuk, Majka musiałby więc otrzymać blisko 12 euro od sztuki. Marża Steam to bodajże 30% ceny, więc gra kosztowałaby ok. 17 euro.
Pytanie jakim cudem 60 tys. ludzi zapłaci aż 17 euro za czterogodzinną grę studia o takiej reputacji? A to starczyłoby ledwie na pokrycie kosztów. To są brednie.