Jak dla mnie sytuacja wygląda tak, patrząc na ostatnie lata. Dysponowali (a właściwie dysponował) ogromnym budżetem, co sprowokowało ich do stworzenie bardzo ambitnych i szeroko zakrojonych planów. Stworzyli ogromny zespół, jaki był niezbędny do ich realizacji. Zabrakło w tym wszystkim doświadczenie w produkcji tak dużych projektów, zarówno od strony artystycznej, wykonawczej i przede wszystkim organizacyjnej. Jako, że zabrakło tych elementów produkcja się przeciągała, a pieniądze topniały. Patrząc na wizje i oczekiwania ponieśli totalną porażkę, popadając w kłopoty finansowe, ale najgorsza porażka to sfera mentalna. Ten ostatni element moim zdaniem spowodował, że Prezes zaniedbał po premierze AFI tak wiele spraw, bo po prostu musiał w desperacji ratować to co można było jeszcze uratować. Nie pochwalam braku informacji w wielu kluczowych sprawach i wielu innych spraw, o których różni tu piszą, kto śledził wie jakie potrafiły wyskoczyć niespodzianki z pozwem w sądzie amerykańskim włącznie. Nie pochwalam, ale rozumiem, że był to szok, taki klasyczny upadek z nieba do piekła. Dla mnie AFI jest porażką jeśli chodzi o zbudowane oczekiwania, ale spełnił całkiem inną rolę, przecierał szlak na rynki globalne i jest takim średniakiem, w którego pograło na całym świecie całkiem sporo ludzi. Nie znam Prezesa osobiście, ale czasami zadaje pytania droga mailową i otrzymuje odpowiedzi i mam wrażenie, że jest człowiekiem, który z pasją robi co robi. Kto robi cokolwiek, wie jak trudno jest zbudować coś wartościowego. Ja tu widzę pasję i mam nadzieję, że nauka z AFI nie poszła w las i będzie procentowała przy powstających produkcjach. Szanuję, że walczy dalej. Rozumiem, choć nie pochwalam, że teraz najważniejsza jest produkcja i w tak małym zespole nikt nie bawi się w prostowanie tego, co i tak na razie nie ma wpływu na to co będzie za miesiąc, czy trzy. I słusznie, teraz najważniejsza jest produkcja I epizodu i następnego. Jeśli będą z tego pieniądze, to pozostałe sprawy zostaną wyprostowane kiedy przyjdzie na to czas. A jestem przekonany, że będą, bo progi rentowności nie są wysokie. gra zapowiada się ciekawie i co ważne, jest tu teraz dużo POKORY, czego zabrakło jeszcze nie dawno. Moim zdaniem są tu wszelkie przesłanki, aby firma odbudowała się i była stabilnie funkcjonującym devem, posiadającym solidny produkt, oczywiście patrząc na to w odpowiedniej skali. Przeszłość już za nami, teraz jedynie można wyciągnąć z niej naukę i działać. To oczywiście moje oczekiwania, ale prognozę, którą tutaj ktoś przywołał podtrzymuję, szkoda, że realizacja harmonogramu przesunęła się tak mocno i szkoda, że firma, nie odniosła się do tego. Usprawiedliwi ich jedynie dobrze sprzedająca się gra i rosnący kurs.