Nie kupilem za 5 gr, tylko jak wielu innych drobnych inwestorow, dawno temu i o wiele, wiele drozej. I nie zamierzam sprzedawac za 6 gr. Zamiast sprzedac za bezcen i odzyskac grosze "na waciki", wole zaryzykowac i zatrzymac do samego konca. Nie mam wiele do stracenia, bo akcje juz teraz sa wlasciwie nic nie warte.
Zastanawia mnie: skoro POLREST nie ma niczego oprocz dlugow, dlaczego w kolejce po 1 000 000 nic nie wartych akcji czeka 20 kupujacych, a sprzedajacy maja do zaoferowania jedynie 150 000 akcji?