Numer z PSE jest wyrazem niekompetencji zarządzania firmą niestety. Ja nie za bardzo rozumiem jak można było dopuścić do rynku mocy jednostki które nie spełniały norm i jeszcze mieć pretensje. Drugim dziwnym przypadkiem była strata ok 1mln euro na jakiejś elektrowni w nowej Zelandii (nie pamiętam dokładnej kwoty ani miejsca). Zarząd nie wytłumaczył z jakiego powodu była ta strata. Ja jestem coraz bardziej sceptycznie nastawiony do kadry zarządzającej. Patrząc ci prezentują na linkinie to jeżdżą tylko po targach, prowadzą niby jakieś rozmowy w poszukiwaniu inwestorów i nic z tego nie wynika. Tak samo wejście na giełdę w DE - po co? Tam obroty są zerowe, a pewnie wiąże się to z kosztami. Po ogłoszeniu bankructwa Tradu jestem ciekaw co z kasą wpakowana w Lerte i rynek mocy.