Pod to właśnie teraz gram:
Opinia – Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa:
Ceny wyrobów stalowych zaczęły w ostatnich tygodniach nieznacznie spadać, ale i tak są ponad dwukrotnie wyższe niż pod koniec 2020 r. Profil HEB kosztuje ok. 4,5 tys. zł za tonę, pręty zbrojeniowe ok. 4,0 tys. zł za tonę, a blacha gorącowalcowana ok. 5,5 tys. zł. Trudno jednocześnie oczekiwać, aby korekta cenowa była bardzo głęboka, bo popyt na stal w Polsce dopiero zacznie przybierać na sile wraz ze stopniowym przyspieszeniem inwestycji publicznych na drogach, kolei i samorządach w 2022 r. Nie inaczej jest na rynkach światowych. Wprawdzie światowa produkcja stali wzrosła w I poł. 2021 r. o ponad 10 proc. rok do roku, cena rudy żelaza w ciągu dwóch miesięcy spadła o ponad 40 proc., a od maja mocno tanieje złom, które są podstawowymi surowcami do produkcji stali w technologii BOF lub EAF, to jednak bardzo mocno trzymają się ceny węgla koksowego i koksu. Ponadto, w Chinach mamy obecnie do czynienia z przejściowym pogorszeniem koniunktury budowlanej, a w USA, Europie i Indiach nie rozpoczęły się jeszcze duże programy infrastrukturalne, które przyczynią się do dużego wzrostu zapotrzebowania na stal w kolejnych kwartałach.
Podsumowując, tutaj jest do ugrania co najmniej 300% w perspektywie roku.