Tak sobie śledzę to forum i wczoraj po Waszych wpisach obawiałem się, że to nie koniec spadków. Zbyt dużo optymizmu. Dziś jest już lepiej - zaczynacie wpadać w lekką "panikę". Nie ma fundamentalnych powodów tego spadku (to korekta i realizacji zysków + stoplossy - notabene jak można ustawiać "mechaniczne" stoplossy na tak niepłynnych spółkach - ofiary jednej książki). Nie wiem czy obserwujecie inne spółki, ale jest podobnie - kompletny brak popytu. Trzeba być po prostu cierpliwym i czekać. Nie ma innej opcji. Zastanawiam się nad dokupieniem PAGEDU, ale nie jestem pewien czy to jest ten moment. Jest jeszcze trochę paniki w odwodzie no i ostatnie godziny do rozliczenia straty/zysku do PITu :)